Siedząc w domu, narzekając przed telewizorem, nic się nie zmienisz. Obarczając winą Szefa, że Cię wyjebał z pracy, partnera za nie wiadomo co i standardowo Tuska, nic nie zmienisz. Kiedyś siedziałem w swoim małym ciepłym kurwidołku i przyjąłem strategie nieodbierania telefonów oraz poczty. Zachowywałem się tak, jak bym umarł. Na początku jest to fajne. Można odpocząć od jebanych telefonów z pytaniem: ,, w celu weryfikacji proszę o podanie numeru pesel,, lub ,, kiedy możemy się umówić na wpłatę,,.
Zaczął zbierać się we mnie smutek, poczucie braku kontroli na życiem i brak perspektyw. Codziennie sobie powtarzałem, że po co robić coś więcej i tak zabierze komornik. I tak kilka lat. Powiem wam, nie było sensu, zachowywałem się jak ta wysepka na zdjęciu promującym wpis. Nikogo nie dopuszczałem do siebie, nigdzie nie wychodziłem poza moją strefę komfortu. Jedyne co pamiętam z tamtego okresu to stracony czas. Nie ma sensu tak się katować.

(Visited 5 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *